Mój ulubiony serwis TUAW dzisiaj mnie zaskakuje sensacją, otóż pewien Holender został uratowany przez iPhone’a, który zatrzymał kulę wystrzeloną w jego kierunku. Okazuje się, że nie jest to jedyna historia tego typu - TUAW przypomina także o amerykańskim żołnierzu, którego w podobny sposób uratował iPod.
Mój dziadek został uratowany w bardzo podobny sposób. Kula, która mogła go zabić, rozbiła jedynie nadrukowany na szkle obrazek Madonny (nie, nie chodzi o tę piosenkarkę). Miało to miejsce podczas II Wojny Światowej, a wspomniany obrazek Matki Boskiej był wydrukowany gdzieś w jakiejś polskiej wsi (a nie w Chinach), przyniesiony przez księdza po kolędzie, nie był też w żadnym razie dziełem sztuki i nie miał nadruku “Designed by Apple in California”.
-
pemmax liked this
-
galeria365 liked this
-
mackozer posted this