Temat walki polskiego internetu z ACTA w pewnym stopniu mnie ominął, a to w związku z moim wyjazdem na targi Macworld do USA. Przyglądam się jednak protestom z za oceanu i sam nie wiem co o tym myśleć.
Z jednej strony głupi okazał się rząd, podpisując pakt, którego skutków działania nikt do końca nie jest w stanie przewidzieć, z drugiej strony głupie hasła na demonstracjach przeciwko podpisaniu i ratyfikacji: “kto nie skacze ten za ACTA”. Zwykle kiedy słyszę nawoływania do tego typu bezmyślnego podskakiwania, staję okoniem.
Koniec końców punkt należy się internautom. Im nikt nie płaci, a rząd i politycy są przecież na naszym garnuszku i marnują nie tylko nasze pieniądze ale i czas.
Jedno jest pewne. Coś z Internetem trzeba zrobić ale o tym trzeba rozmawiać, a nie udawać, że strony rządowe cieszą się dużą popularnością, optować za złym prawem lub bezmyślnie skakać na mrozie.
-
monokuroumu liked this
-
kwiatek liked this
-
mackozer posted this