Mirek Połyniak podjął temat “hejterstwa”, wulgaryzmów i tego jak radzą sobie z nim blogerzy.
Dla mnie sprawa jest prosta. Mój blog, więc w jakimś stopniu odpowiadam za poziom komentarzy zamieszczanych przez czytelników. Stosuję własne, czysto subiektywne kryteria co do tego, który komentarz jest wulgarny i obraźliwy, nie ważne czy to w stosunku do mojej osoby, czytelników czy czasem do grup etnicznych lub narodów.
Możecie mnie za to nie lubić ale uważam, ze wielu użytkowników internetu po prostu nie dorosło do wolności słowa. Zauważam też, że coraz większa liczba blogów pozbawiona jest w ogóle możliwości komentowania, spotkałem się także z blogami, które tą możliwość dość mocno ograniczyły. Wspominając o tym w komentarzu do wiadomości Mirka na Facebooku spotkałem się z tezą o “dwukierunkowości blogów”. Nie wiem kto sobie to wymyślił. Blogi są różne i w szerszym ujęciu trudno jest wysuwać wnioski o jakichś wspólnych ideach im przyświecających.
Na MacKozer po godzinach komentarze są wyłączone. Przedstawiam tutaj po prostu tylko moje własne przemyślenia. Zamierzam też publikować tutaj teksty, które np na mackozer.pl zaktywowały by różnej maści hejterów. Zawsze można podyskutować ze mną na Twitterze, Facebooku czy G+.
-
itomek reblogged this from mackozer and added:
końca się zgodzę, sam...cierpię dyskutować przez Twittera bo
-
mackozer posted this