Kilka dni temu, na Blipie, zostałem dodany do obserwowanych przez wydawnictwo Berlitz.
Wydaje ono także aplikacje dla iPhone’a zagadałem więc na Blipie, ale przez kilka kolejnych dni nie otrzymałem odpowiedzi. Nic dziwnego, na koncie Berlitz na Blipie nic się nie dzieje. Ostatni wpis pochodzi z października.
Tyle jeśli chodzi o Blipa. Zajrzałem na profil wydawnictwa Berlitz na Facebooku. Tutaj niestety jest podobnie.
Ostatni wpis na profilu Berlitz w tym serwisie społecznościowym pochodzi z 19 października, a więc sprzed ponad trzech miesięcy. Wydaje się, że od tego czasu w wydawnictwie nic się nie działo.
Warto jednak spojrzeć na historię aktywności wydawnictwa Berlitz na swoim profilu na Facebooku. Na początku 2011 roku pojawiało się nawet kilkanaście wpisów w każdym miesiącu. Były konkursy, był kontakt z czytelnikami. We wrześniu coś się zepsuło. Na Facebooku pojawiły się tylko dwa wpisy, a w październiku jeden.
Spadek aktywności wydawnictwa Berlitz w sieci zrodził w mojej głowie pytania, czy przeżywa ono jakieś problemy? A może po prostu zabrakło pary na obecności w sieciowych społecznościach lub zwyczajnie obecność w nich nie przyniosła firmie oczekiwanych rezultatów?
Zastanawia mnie także to, dlaczego wydawnictwo Berlitz dodało mnie do obserwowanych na Blipie, skoro od kilku miesięcy nic tam nie piszą, co więcej w ogóle nie odpowiedzieli na moją zaczepkę? Zajrzałem, zobaczyłem i wrażenia są negatywne. Czy nie lepiej byłoby dodać mnie z prywatnego konta osoby, za to odpowiedzialnej?