Sylwester w domu
Jestem osobą wybitnie społeczną, lubię przebywać z ludźmi, poznawać nowych, rozmawiać. Nawet używki takie, jak alkohol - choćby piwo i papierosy konsumuję jedynie w towarzystwie.
Od kilku lat spędzam sylwestra z żoną i synem (to będzie jego trzeci) i przyznam, że w ogóle nie tęsknię za witaniem nowego roku na jakiejś imprezie. Generalnie imprezy sylwestrowe już od bardzo dawna mnie nie bawią.
Pytanie tylko czy to ja się zmieniam i na przykład starzeję lub dziadzieję, czy to ludzie się zmieniają? A może jedno i drugie?