MacKozer po godzinach
Nowe logo Łodzi jest… jak sama Łódź. 
Jedna z pierwszych reklamówek Apple głosiła “prostota to szczyt wyrafinowania” - powyższy projekt jest tego całkowitym zaprzeczeniem.
Tak, wiem, że te kolory to CMYK, ale nie oszukujmy się zrozumieją to chyba tylko graficy i drukarze, a z tego obrazka wieje pstrokacizną i przekombinowanym minimalizmem - a nie prostotą. Ten projekt bardzo mi się nie podoba, z drugiej jednak strony… jest taki jak Łódź. Bez pomysłu, przekombinowany i pstrokaty, jak stare, brudne i pomalowane w różne kolory kamienice. Niestety dla mnie - wszak mieszkam tutaj od urodzenia - oddaje on świetnie charakter tego miasta, na które nikt od przynajmniej dwudziestu lat nie ma pomysłu.
Podczas gdy Poznań, Gdańsk czy Wrocław zapraszają Rogera Watersa, Davida Gilmoura czy Joe Satrianiego… w Łodzi szczytem możliwości jest Jarmark Wojewódzki. 
Źródło obrazka: NaszeMiastoŁódź

Nowe logo Łodzi jest… jak sama Łódź. 

Jedna z pierwszych reklamówek Apple głosiła “prostota to szczyt wyrafinowania” - powyższy projekt jest tego całkowitym zaprzeczeniem.

Tak, wiem, że te kolory to CMYK, ale nie oszukujmy się zrozumieją to chyba tylko graficy i drukarze, a z tego obrazka wieje pstrokacizną i przekombinowanym minimalizmem - a nie prostotą. Ten projekt bardzo mi się nie podoba, z drugiej jednak strony… jest taki jak Łódź. Bez pomysłu, przekombinowany i pstrokaty, jak stare, brudne i pomalowane w różne kolory kamienice. Niestety dla mnie - wszak mieszkam tutaj od urodzenia - oddaje on świetnie charakter tego miasta, na które nikt od przynajmniej dwudziestu lat nie ma pomysłu.

Podczas gdy Poznań, Gdańsk czy Wrocław zapraszają Rogera Watersa, Davida Gilmoura czy Joe Satrianiego… w Łodzi szczytem możliwości jest Jarmark Wojewódzki. 

Źródło obrazka: NaszeMiastoŁódź